Kamień węgielny pod budowę fabryki Mercedesa w Jaworze wbudowany. Za trzy lata z taśmy zjadą pierwsze silniki. Inwestycja warta jest 500 mln euro, czyli ponad 2 mld zł. Będzie to pierwszy tego typu zakład poza granicami Niemiec.

W ciągu 3 lat na 100-hektarowej działce w Jaworze stanie potężna fabryka. Rocznie opuszczać ją będzie kilkaset tysięcy silników. – Cieszę się, że budujemy razem tę polsko-niemiecką markę, polsko-niemiecką jakość i stąd wyjadą silniki Mercedesa, a może kiedyś całe mercedesy, ale od czegoś trzeba zacząć – mówi wicepremier Mateusz Morawiecki.

Niemiecki inwestor wybierał z 7 lokalizacji w całej Europie. Przesądziło między innymi doskonałe położenie przy powstającej drodze ekspresowej S3 i w bliskim sąsiedztwie autostrady A4.

Wybudowaniem fabryki w tym samym miejscu 3 lata temu zainteresowana była indyjska grupa TATA produkująca między innymi jaguary i land rovery. Polska przegrała wtedy rywalizację ze Słowacją.

Fabryka w Jaworze ma zatrudnić pół tysiąca osób. Dziś w powiecie bezrobocie wynosi aż 15%. Pojawiła się realna szansa, że wkrótce spadnie. – Jedno miejsce w fabryce Mercedesa to około 7 nowych miejsc pracy wokół: w cateringu, transporcie, u podwykonawców – mówi Barbara Dziasek, dyrektor Urzędu Pracy w Jaworze. Na współpracę z Mercedesem liczy wielu podwykonawców w regionie.

Swoją ofertę edukacyjną także dla Mercedesa przygotowuje szkoła w Jaworze. Od września ruszy nowa klasa szkoląca w zawodzie mechatronik.

Fabryka powstaje na terenie Dolnośląskiej Strefy Aktywności Gospodarczej. Mercedes to pierwszy zakład. W sumie pod inwestycje przeznaczono ponad 460 hektarów.

Dziś Jawor znany jest w Polsce niemal wyłącznie z tego, że znajduje się tu wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO Kościół Pokoju. Za 3 lata być może usłyszą o nim fani motoryzacji na całym świecie.