Klub Nowoczesnej ukarał naganą i karą finansową w wysokości 1000 zł posłów, którzy nie brali udziału w głosowaniu nad projektem liberalizującym prawo aborcyjne. – Przepraszam za tę niedopuszczalną sytuację – powiedziała szefowa klubu Kamila Gasiuk-Pihowicz.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że w związku z tym głosowaniem sześcioro posłów Nowoczesnej rozważa opuszczenie klubu partii. To rzeczniczka Paulina Hennig-Kloska, sekretarz partii Adam Szłapka, posłanka Joanna Scheuring-Wielgus, Joanna Schmidt, Krzysztof Mieszkowski oraz Monika Rosa.

Sejm zdecydował, że obywatelski projekt komitetu "Ratujmy Kobiety 2017", zakładający liberalizację obowiązujących przepisów ws. aborcji, nie będzie procedowany. W głosowaniu w tej sprawie nie wzięło udziału 10 posłów Nowoczesnej: Adam Cyrański, Barbara Dolniak, Paweł Kobyliński, Jerzy Meysztowicz, Mirosław Pampuch, Marek Ruciński, Marek Sowa, Elżbieta Stępień, Krzysztof Truskolaski i Kornelia Wróblewska.

Na sali obrad nie było tylko jednej posłanki spośród 10 parlamentarzystów Nowoczesnej niebiorących udziału w głosowaniu – wicemarszałek Sejmu Barbary Dolniak; kara jej nie dotyczy.

„Niedopuszczalna sytuacja”


Jeden z ukaranych Marek Sowa powiedział, że ze spokojem podchodzi do decyzji klubu. – Nie mam problemu z decyzją klubu, szanuję ją – podkreślił.

Szefowa klubu Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz stwierdziła, że brak udziału w głosowaniu nad tym projektem posłów Nowoczesnej to sytuacja niedopuszczalna. – Przepraszam za tę niedopuszczalną sytuację, w której opozycji zabrakło kilku głosów, aby skierować projekt obywatelski do prac komisyjnych – mówiła.

Poseł Piotr Misiło poinformował, że zwołany w trybie pilnym klub Nowoczesnej podjął decyzję o ukaraniu posłów, którzy będąc na sali plenarnej, nie oddali głosu.

– Postanowiliśmy jednomyślnie, jako klub, ukarać te osoby karą nagany oraz karami finansowymi – oświadczył. Kara wynosić będzie 1000 zł – napisał na Twitterze inny poseł Nowoczesnej Witold Zembaczyński, który poinformował też, że klub powoła rzecznika dyscyplinarnego.