200 do 450 zł pobierał ginekolog od pacjentek, które przyjmował w ramach ubezpieczenia zdrowotnego. Pracujący w poradni ginekologiczno-położniczej w Górze (Dolnośląskie) Andrzej W. został oskarżony przez prokuraturę o oszustwa na szkodę pacjentek i NFZ. Lekarz był już wcześniej karany za oszustwa i korupcję.

Sporządzony przez Prokuraturę Okręgową w Legnicy akt oskarżenia obejmuje okres od lipca 2015 r. do czerwca 2016 r. Wówczas to lekarz Andrzej W. przyjmował pacjentki w poradni ginekologiczno-położniczej w Górze. Placówka ta miała umowę z NFZ na leczenie pacjentów w ramach ubezpieczenia zdrowotnego.

Zdaniem prokuratury W. przyjmował pacjentki w ramach ubezpieczenia zdrowotnego. Informował je przy tym, że musi przeprowadzić różne zabiegi lub pobrać materiał do badania, za które trzeba dodatkowo zapłacić. – Następnie wykonywał te zabiegi i przyjmował od pacjentek pieniądze w kwotach od 200 do 450 zł – przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy prok. Lidia Tkaczyszyn.

Zlecał niepotrzebne badania

Andrzej W. mówił również pacjentkom, że pilnie muszą wykonać niektóre badania, co do których w rzeczywistości nie było wskazań medycznych. Miał żądać za wykonanie takich badań od 300 do 850 zł.

– W ten sposób Andrzej W. usiłował wyłudzić pieniądze od 27 pacjentek. Kobiety te jednak nie wyraziły zgody na takie zabiegi i uiszczenie za nie prywatnie opłaty oskarżonemu – podała prokurator.

Lekarz miał również dopuścić się oszustwa w rozliczeniach z NFZ. – W prowadzonej dokumentacji medycznej, będącej podstawą do rozliczeń przychodni z NFZ, wpisywał przeprowadzanie u pacjentek badań usg w liczbie 11 i kolposkopii w liczbie ponad 300, których nie wykonał, a które zostały zrefundowane przez NFZ. W ramach kontraktu z przychodnią oskarżony był rozliczany procentowo do świadczonych usług – podkreśliła prok. Tkaczyszyn.

Łącznie 50 przestępstw

W akcie oskarżenia ginekologowi zarzucono łącznię popełnienie 50 przestępstw, w tym złamanie zakazu prowadzenia praktyki lekarskiej w zakresie ginekologii i położnictwa. Lekarz był już wcześniej karany za oszustwa i korupcję. Sąd orzekł w stosunku do niego m.in. sześcioletni zakaz prowadzenia praktyki lekarskiej w zakresie ginekologii i położnictwa.

Prok. Tkaczyszyn przekazała, że W. nie przyznał się do zarzutów i złożył wyjaśnienia. – Przeczył temu, by nie wykonał badań i zabiegów objętych zarzutami aktu oskarżenia. Potwierdził, że otrzymywał od pacjentek pieniądze, z tym, że do zabiegów używał swoich narzędzi, cena tych zabiegów była niższa od zabiegów komercyjnych, a w przychodni w Górze nie można było wykonać tych zabiegów w ramach kontraktu z NFZ – relacjonowała prokurator.

Oskarżonemu lekarzowi grozi do ośmiu lat więzienia.