Już w tym tygodniu w Polsce pojawi się nowy zawód – pomocnik rolnika. Od 18 maja będą obwiązywać nowe przepisy dla rolników i pracowników sezonowych, umożliwiające tańsze niż dotąd i legalne zatrudnienie do pracy przy zbiorach. Nowy rodzaj umowy cywilnoprawnej, zastępującej umowę o dzieło lub umowę zlecenie, był od dawna oczekiwany przez rolników.

Na plantacji w Jarząbkowicach trwa pierwszy zbiór najwcześniejszej deserowej odmiany truskawek Rumba. Wszyscy pracownicy są tu zatrudnieni legalnie, na umowę zlecenie. – Potrzebne są te umowy, bo na czarno niebezpiecznie robić – przyznaje Aneta Hajduk.

Wkrótce tych pracowników będzie można ubezpieczyć w KRUS, prawie cztery razy taniej niż w ZUS. – Zalegalizowanie tego pracownika sezonowego z opłata 184 zł dla mnie jest ulgą. Ulgą nie będzie tych, którzy zatrudniali na umowę o dzieło, bo nie płacili nic, a teraz będą. Ale czy będą to inna sprawa – mówi Zbigniew Kosowski.

Nowa forma umowy jest równie dobra dla rolników jak i pracowników.

Maciej Karczewski będzie potrzebował w sezonie 30 zbieraczy owoców. – Zapowiada się, że w tym roku będą duże zbiory. Miejmy nadzieję, że będą chętni do pomocy – mówi mężczyzna.

Bo pracownik sezonowy w rolnictwie to teraz ...pomocnik rolnika. – Jest to ktoś, kto pomaga we wszystkich pracach w rolnictwie: w zbiorach, w pielęgnacji, dokładnie wszystko – dodaje Kosowski.

Pomocnik rolnika może być zatrudniony przez 180 dni. – Wszelkie świadczenia chorobowe będą do tego wliczane, a opłata będzie stosunkowo niewielka – twierdzi Karczewski.

Nowa forma zatrudnienia nie oznacza tańszych owoców, ale być może wyższe pensje dla pomocników rolnika, bo o chętnych do sezonowej pracy na roli nie jest łatwo.

Nowe przepisy były oczekiwane przez rolników, ale zaskoczyły KRUS, co przyznała w rozmowie telefonicznej urzędniczka z wrocławskiego oddziału. Dlatego więcej praktycznych szczegółów poznamy dopiero po urzędniczych szkoleniach, czyli dopiero po 18 maja.