Zamiast Michała Jarosa – Jacek Sutryk. Zarząd Nowoczesnej na Dolnym Śląsku zdecydował o cofnięciu rekomendacji w wyborach na prezydenta Wrocławia posłowi Jarosowi i poparciu Sutryka – dyrektora Departamentu Spraw Społecznych w urzędzie miejskim. Tyle że on sam decyzji o kandydowaniu jeszcze nie podjął. W przeciwieństwie do Michała Jarosa, który – z poparciem własnej partii czy nie – zamierza wystartować w wyborach.

Jeszcze wczoraj poseł Michał Jaros był pewien poparcia własnej partii w wyborach na prezydenta Wrocławia. – Tak, oczywiście. Jestem kandydatem na prezydenta Wrocławia – powiedział w wieczornej „Rozmowie Faktów” TVP3 Wrocław.

Parę godzin później, po obradach zarządu regionu Nowoczesnej, sytuacja uległa diametralnej zmianie. – Naszym kandydatem na prezydenta Wrocławia będzie Jacek Sutryk – zapowiedział Krzysztof Mieszkowski, poseł N.

Decyzja zarządu regionu była jednomyślna: N zamierza poprzeć w nadchodzących wyborach dyrektora Departamentu Spraw Społecznych w Urzędzie Miejskim we Wrocławiu, który może już liczyć na poparcie Rafała Dutkiewicza.

– Apeluję do tych naszych wybitnych polityków, czyli do Rafała Dutkiewicza, Bogdana Zdrojewskiego, Grzegorza Schetyny i Władysława Frasyniuka, żeby wszyscy poparli tę kandydaturę, bo to jest dzisiaj niezwykle istotne, żebyśmy mogli zawalczyć z PiS – dodał Mieszkowski.

Michał Jaros nie zraża się brakiem rekomendacji swojej partii. – Chcę stanowczo zapewnić, że jestem i w październiku będę kandydatem na prezydenta Wrocławia – stwierdził na konferencji prasowej.

Z poparciem czy bez, nie zamierza opuszczać N, choć liczy się z konsekwencjami swojej decyzji. – Ja nie jestem od konsekwencji. Jestem tutaj od myślenia i mam nadzieję, że Michał Jaros też powinien uruchomić ten element – stwierdził Mieszkowski.

W piątek decyzję w sprawie wyborów samorządowych podejmie Sojusz Lewicy Demokratycznej. Rozważane jest wystawienie własnego kandydata, bądź poparcie Jarosa lub Sutryka. Tyle że ten ostatni decyzji o kandydowaniu jeszcze nie podjął.