Przed Sądem Okręgowym w Legnicy rozpoczął się proces sprawcy napadu na listonoszkę w Głogowie. 22-letni Maciej J. próbował zrabować jej pieniądze. Plan się nie powiódł, bo kobiecie pomogła dozorczyni bloku oraz przypadkowi przechodnie, którzy po pościgu zatrzymali napastnika.

Do napadu doszło w styczniu na klatce schodowej jednego z wieżowców. Bandyta był zamaskowany i uzbrojony w nóż. Listonoszkę zaatakował, gdy czekała na windę. W torbie miała dużą kwotę pieniędzy.

Listonoszka, choć szczupła i drobna, broniła się wytrwale. Mimo ciosów i kopniaków nie dała wyrwać sobie pieniędzy, nie dała się też uciszyć.

Na wołanie o pomoc zareagowała dozorczyni bloku. Jej również bandyta groził nożem. Widząc jednak, że już nic nie wskóra, zaczął uciekać i na ulicy został zatrzymany przez zaalarmowanych przechodniów. Ci przekazali go patrolowi policji.

Maciej J. na pytania sądu odpowiadał cichym, płaczliwym głosem. Częściowo przyznał się do winy.

Po napadzie Poczta Polska nagrodziła listonoszkę za bohaterską postawę – podobnie jak głogowian, którzy jej pomogli. Wszystkim później podziękowali również policjanci.