Piotr K., który w zeszłym roku opluł Kubankę w centrum Wrocławia, usłyszał dziś wyrok 10 miesięcy prac społecznych. Zdaniem sądu jego działanie miało podłoże rasistowskie.

Wymierzam oskarżonemu karę 10 miesięcy ograniczenia wolności, zobowiązując oskarżonego do wykonania nieodpłatnej pracy na cel społeczny w wymiarze 20 h miesięcznie – odczytała sędzia Anna Borkowska.

Oskarżony oraz jego adwokat nie zjawili się na ogłoszeniu wyroku. Według sędzi Piotr K. naruszył nietykalność cielesną Kubanki, a jego zachowanie było wyrazem niechęci i pogardy do osoby o innym kolorze skóry.

Do zdarzenia na tle rasistowskim doszło pod koniec lipca 2017 roku. Pani Zoraida wracając z kursów tanecznych przechodziła przez pl. Dominikański. To tam została otoczona przez czterech mężczyzn. Jeden z nich – Piotr K. opluł jej ramię i twarz. W sądzie tłumaczył, że jego zachowanie nie było celowe. – Ten wypadek był dla mnie ewidentnym przykładem rasistowskim. W tym dniu było wielu ludzi wokół mnie, ale nie przez przypadek trafiło na mnie. To ja zostałam opluta dwukrotnie. Nie zabrakło też wyzwisk – opowiada Laza Cerrera Zoraida Jacqueline.

Pani Zoraida we Wrocławiu mieszka już 3 lata. Do Polski przyjechała na zaproszenie Jose Torresa, znanego kubańskiego muzyka.

Incydentów uderzających w osoby o odmiennej narodowości we Wrocławiu było więcej. W ubiegłym roku we wrocławskim Śródmieściu wybito szybę w restauracji prowadzonej przez Kurda. Dziś właścicielem lokalu jest mieszkaniec Kirgistanu. Jak mówi, od tego momentu nie doszło do podobnych sytuacji.

Wyrok ws. ataku na Kubankę nie jest prawomocny.