Trwa dogaszanie 30 ha zboża przy ul. Konińskiej na wrocławskich Żernikach. W akcji brało udział kilkanaście zastępów straży, w tym dwa ze Środy Śląskiej. Istniało bowiem duże zagrożenie związane z możliwością rozprzestrzenienia się pożaru.

Zboże na pniu suche jak pieprz, a temperatury ekstremalne. Do pożaru doszło właśnie podczas żniw. – Dostaliśmy zgłoszenie o pożarze zboża na terenie Żernik. Obecnie dogaszamy – mówił przed południem kpt. Tomasz Szwajnos z wrocławskiej straży pożarnej.

Zagrożony był jeden z koszących żyto kombajnów. Ale udało się ściągnąć go z pola. – Zboże nam się pali. Żniwa trwają i tu po prostu warunki są złe, jak widać. Potworna temperatura i doszło do zapłonu – powiedział nam właściciel gospodarstwa, do którego należą pola przy Konińskiej.

Podczas tak rozległych pożarów woda jest towarem deficytowym. Strażacy używają więc tłumic do gaszenia iskier i żaru roznoszonego przez wiatr. – Jest duży wiatr, to i możliwość rozprzestrzenienia się pożaru na zboże. Głównie spaliło się ściernisko – dodaje kpt. Szwajnos.

Dogaszanie takich pożarów jest zwykle długotrwałe. Ścierniska są zdradliwe. W takich miejscach zarzewie ognia może się długo tlić.


NA INFORMACJE, ZDJĘCIA I FILMY CZEKAMY POD ADRESEM WIDZOWIE@FAKTY.COM