Udało się zatrzymać 27-letniego bandytę, który w Lubinie uciekł z policyjnego konwoju. Ireneusz P. cieszył się wolnością trzy doby. Mężczyzna podejrzany jest o wymuszenie rozbójnicze, kradzież samochodu i zniszczenie mienia. Teraz usłyszy jeszcze jeden zarzut – samouwolnienie się, za co grozi mu dodatkowa kara dwóch lat pozbawienia wolności.

Od niedzielnego południa, kiedy doszło do ucieczki, trwały intensywne poszukiwania. Funkcjonariusze zdecydowali się nawet na ujawnienie wizerunku mężczyzny. Ireneusz P. ma bogatą przeszłość kryminalną. Dzisiaj policjanci zatrzymali go na terenie Lubina.

Tajemnicą ciągle są okoliczności ucieczki Ireneusza P. Z naszych ustaleń wynika, że po przesłuchaniu w prokuraturze został przewieziony do siedziby policji i zbiegł z wewnętrznego parkingu komendy. Miał na rękach kajdanki, a po drodze zgubił buty.

Przedstawiciele komendy odmawiają jednak informacji w tej sprawie. Toczy się bowiem wewnętrzne postępowanie dyscyplinarne wobec funkcjonariuszy, którzy konwojowali przestępcę.